O unijnym za i przeciw
Grozkowe ble-ble o pogodzie, o ewentualnym wstąpieniu do Unii, a gdyby robili wstręty, to mogą nam nagwizdać, jak to określił wówczas pewien polityczny mędrzec. Swoją drogą ironia losu sprawia, że właśnie tacy „mędrcy” po kilkunastu latach chcą nas z tej Unii wymanewrować.
Nie kumrowałem sie za siła, jek-em zniarkował, co te latosie lato przesło ji odesło, jek zły duch. Bo po prawdzie, nicegoj dobregom sie nie docekali. Eno z dnia na dzień cekalim na łon desc. A temcasem słonecko eno sztralowało łot zrena as do ziecora, codzieniulek przez zniłowania. A siła złego bes ten goronc sie narobziło – skoda gadać! W boru to esce bes sto lat bedo nieli ludzie ło cem gadać. A w polu, jek tak dalij podóruje, to wsie gbury splejtujo. Bo jek w polu nie wyschnie, to zgnije na zycher!
A te z Uniji mogo sie tlo cieseć, bo jek nasem gburom bedzie sie licho działo, tedy tamte bedo esce bogatse. Ale jek esce pozyjem, tedy obacem, chto z kogo śniać sie bedzie. A jek bedzie jus cale bzieda, tedy pudziem do niech z kłonico w garzci – a skela łoni kłonice wezno? Bo fejfki sie łoni nie zlękno na zycher! Eno by sie z naju wyśnieli. Musiem tedy cekać do zasiego roku – moze grzyby urosno, tedy jech zasypsiem.
Ja tak sobzie przemyślam ło tyy Uniji, a to cale nie szpas. Przez niech zginiem, tedy musiem wsio zrobzieć, coby sie do niech dostać. A jek sie dostaniem, tedy jus sie wignać jem nie damy. A fejfki schowajma sobzie w keszeń, moze drugo razo sie zdadzo, kedy bedziem gzizdać na cale kogo jensego. Tedy weźwa sie w garzć ji nie dajma głupkom we łbach moncieć.
Do obacenia Grozek
Słowniczek:
nie kumrowałem sie za siła – nie martwiłem się za dużo, zniarkował – zauważyłem, latosie – tegoroczne, eno sztralowało – tylko świeciło, siła – dużo, w boru – w lesie, esce – jeszcze, podóruje – potrwa, gbury – gospodarze, na zycher – na pewno, licho – źle, w garzci – w ręce, fejfki – tu: gwizdki, zdadzo – przydadzą, skela – skąd, z naju – z nas, zasiego – przyszłego, szpas – zabawa, przez niech – bez nich, schowajma – schowajmy, jensego – innego, weźwa – weźmy, nie dajma – nie dajmy
