O tobace ji tobaceniu
O zgubnym wpływie Szymona z Kaszub.
Łonegdaj zeszlim sie oba ze Symonem, coby sobzie troche powirzekać. A musita ziedzieć, co Symon to je chłop, chtóren tutaj z Kaszubof przyjechał. Ozeniuł sie z fejno bziałko ji ucy sie nasego zycia.
Je siła rzecy, co mu sie u naju nie podobajo. Bo u niech to wsio musi iść tak jek za dawnech casof. Ordunek, robotność ji niech Pan Bog broni przed obsukanstfem. A weśwa u naju, to z tem nie je nalepsiej. Totes zaconem mu tłomaceć, co to jus taki cas na ten śwat przyset ji do starego ordunku jus chiba nie wróciem, bo nie te casy ji ludzie nie te same.
Ji tak zieta, siedzielim ji wirzekalim, a Symona to naziencyj złościło, co ni mozna nigdziej tobaki kupsieć. Ji jek na złe, chcieli mu tego tobacenia esce zakazać. A łon za to tobako to cale jek dzieciuk za bombonani, albo kot za baldryjanem przepada. A kupajo mu ji przywozo jo as z Warsiawy.
Prawde poziedzieć, to u naju za tamtech casof nie biło duzej mody na tobake. Ale panientam starego Szulca z Jebłonki, chtóren bes ustanku łono tobake gerował, susuł ji potem w młynku niołł ji niesał. Tedy set nad jezioro z wontko ji nicoras łono tobake zazywał, a casem ji nama dawał. A niał zielgo ucieche, kedy sie chtóren bes to kichacke posmarkał. Szulcowa to sie zawdy złościła, bo wsie sznoptuchy zawdy zapaskudziuł. My to palilim fejfke, abo cygarety.
Tak tes siedzielim sobzie, a Symon mózi:
– Weś, sprobuj!
Tedy wzionem, tlo niarkowałem, coby nie za aśtycnie. Kedym pociągnoł, to naprzót ni sie wsie gziazdy pokazały, a potem tak sie fejn w głozie zrobziło, co me as dziwowało.
– A zidzis – mózi Symon. – Nie ziedziałeś, co dobre.
Rychtyk dobrze gadał ji glatego nie wezne jus cygarety do gemby. Ji wam tes poziedam: nie palta tego paskustwa, bo skoda zdrozia. Lepsiej zatobacta sobzie!
Do obacenia Grozek
Słowniczek:
tobace i tobaceniu – tabace i tabaczeniu, powirzekać – ponarzekać, bziałko – kobietą, ordunek – porządek, weśwa u naju – weźmy u nas, bombonani – cukierkami, baldryjanem – walerianą, gerował – fermentował, wontko – wędką, sznoptuchy – chusteczki do nosa, cygarety – papierosy, aśtycnie – gwałtownie, rychtyk – naprawdę
